Laureaci Złotych Kaczek 2011



W 55 roku istnienia najstarszaj polskiej nagrody filmowej w imieniu Czytelników „Filmu” wrĘczyliŚmy osiem ZŁotych Kaczek. Trzy z nich przypadło bohaterom najlepszych filmów o miłości. Otrzymali je Grażyna Szapołowska – najlepsza kochanka polskiego kina, Marcin Dorociński – najlepszy kochanek oraz reżyser Jacek Borcuch – twórca wspaniałego „Wszystko, co kocham”. Wśród filmów ostatniego sezonu (czyli mających premiery między 1 października 2010 a 30 września 2011 roku) wielki triumf święciła „Sala samobójców”. Jan Komasa odbierał bowiem Złote Kaczki i za reżyserię, i za scenariusz, Radosław Ładczuk – za zdjęcia, a Jakub Gierszał i Roma Gąsiorowska jako najlepsi aktorzy.

Trzeba jednak pamiętać, że na oddane na dwoje ostatnich głosy wpływ miały także ich drugie role (bo nagradzamy za wszystkie role w sezonie): Gierszała – za „Milion dolarów” Kondratiuka, a Gąsiorowskiej za kapitalną kreację w„Ki” Leszka Dawida. Przypominamy,kto zajął miejsca zaraz za zwycięzcami, bo zawsze pamiętamy, że filmy (podobnie jak cała kultura) to nie to samo, co bieg na 100 metrów, w którym fotokomórka z bezbłędną pewnością pokaże, kto przegrał o setne czy tysięczne części sekundy.

Dlatego przypominamy i informujemy, że poza Marcinem Dorocińskim najwięcej głosów zdobyli: Daniel Olbrychski, Bogusław Linda, Marek Kondrat i Andrzej Łapicki. Grażyna Szapołowska miała znakomite konkurentki w osobach: Kaliny Jędrusik, Poli Raksy, Weroniki Rosati i Beaty Tyszkiewicz. Natomiast filmowi „Wszystko, co kocham” Jacka Borcucha towarzyszyli piekielnie mocni konkurenci: „Noce i dnie” Jerzego Antczaka, „Trędowata” Jerzego Hoffmana, „Do widzenia, do jutra” Janusza Morgensterna i „Kobieta samotna” Agnieszki Holland. Wsród zwycięzców ostatniego sezonu, poza tymi, którzy odebrali Złote Kaczki, należy wymienić Pawła Małaszyńskiego i Janusza Gajosa wśród aktorów, Agatę Kuleszę i Urszulę Grabowską wśród aktorek. Do doskonałych – najlepszych filmów sezonu – spokojnie można zaliczyć „Erratum” Marka Lechkiego i „1920 Bitwę Warszawską” Jerzego Hoffmana. Znakomitymi scenarzystami okazali się i wspomniany już Lechki, i Ewa Piaskowska z Jerzym Skolimowskim za „Essential Killing”. I wreszcie zdjęcia, czyli dziedzina, w której w Polsce nie ma chyba słabego „zawodnika”. Dlatego z satysfakcją przypominamy, że na kaczkowym podium znaleźli się też Sławomir Idziak za światowej klasy zdjęcia w 3D do „1920 Bitywy Warszawskiej” oraz Lech Majewski i Adam Sikora za rewelacyjne piękno zdjęć „Młyna i krzyża”. Serdecznie im wszystkim dziękujemy za wzruszenia, za profesjonalizm, za polskie kino.


Laureaci plebiscytu Złote Kaczki 2011:


Złote Kaczki sezonu 2010/2011


Jan Komasa (reżyser, Sala Samobójców) – dzięki niemu możemy być spokojni o zmianę pokoleń w polskim kinie. Debiutant (rocznik 1981), który pierwszym filmem udowodnił, jak wielki potencjał tkwi w młodych polskich twórcach. „Sala samobójców” to mocny artystyczny głos, a w zasadzie krzyk rozpaczy, w sprawie zagubienia młodego pokolenia. Komasa zrobił ten film tak, jakby doskonale wiedział o czym opowiada, jakby to przerażenie było jego codziennym udziałem. A przy tym w jak doskonałym stylu!

Jakub Gierszał (Sala Samobójców) – niezwykła rola w niezwykłym filmie. „Sala samobójców” to dla urodzonego w 1988 roku aktora przepustka do sławy i oby większych sukcesów. Niezapomniana kreacja młodego człowieka zagubionego w świecie rzeczywistym i wirtualnym. Teraz zagra u Jacka Borucha w „Chwilach nielotnych”.

Roma Gąsiorowska (Ki) – brawurowo wręcz utalentowana młoda aktorka, która już w takich serialach, jak „Pitbull” i „Londyńczycy” pokazała, jak dużo potrafi. Filmy „Wojna polsko-ruska”, „Sala samobójców” i „Ki” pokazały, że przed kamerą stać ją właściwie na wszystko.

Radosław Ładczuk (zdjęcia, Sala Samobójców) – to on pokazał, że o współczesnych sprawach trzeba opowiadać współczesnym językiem. Jest także autorem zdjęć do takich produkcji, jak serial „Czas honoru” oraz „Jesteś bogiem” – filmu o Magiku z zespołu Paktofonika, który niedługo na naszych ekranach

Jacek Boruch (reżyser, „Wszystko, co kocham”) – sam Borcuch był zdziwiony, że jego film uznano za najlepszy poslki film o miłości, ale młodym widzom spodobał się obraz trudnego dorastania w cieniu stanu wojennego i muzyki punk w filmie „WCK”. Wyreżyserował „Tulipany”, zagrał w „Kryminalnych”. Teraz na planie swojego nowego filmu „Chwile nielotne”.

Marcin Dorociński (Ogród Luizy) – to, że jest utalentowany nie ulega wątpliwości. Ale jest przy tym niezwykle szczery i prawdziwy. Potrafi zagrać glinę („Pitbull”), pracownika opieku społecznej (serial „Głęboka woda”) i oczywiście największego amanta polskiego kina. Obecnie pracuje na planie „Obławy”.

Grażyna Szapołowska („Magnat”) – jak sama powiedziała, za ponurych czasów komunizmu rozjaśniała nam swoją niesamowitą grą i równie niesamowitym pięknem ponurą rzeczywistość. Grała trudne role u Kieślowskiego (m.in. „Bez końca”) i komediach („Lata dwudzieste, lata trzydzieste”). Obecnie w „1920. Bitwa warszawska”. Kto by nie chciał wdać się z nią w jakiś nawet i katastrofalny w skutkach romans?



Do zobaczenia w przyszłym roku.





Obejrzyj Galę Złote Kaczki 2011:

Zobacz także: Złote Kaczki 2011 w obiektywie